logo

powielkanocnie

kwi 11

Co prawda Wielkanocy nie obchodzimy a jedynymi świątecznymi akcentami w domu miały być te przyniesione przez syna z przedszkola, to jednak pewien tutorial utknął mi w pamięci (i zakładkach przeglądarki :) )… I tak, przy okazji buszowania w sieci za gładką bibułą do ozdobnych pomponów, zamówiłam też kilka styropianowych jajek i opakowań cekinów…

Nakłuwanie wciąga, efekt zadowalający. W przyszłym roku na pewno kontynuacja. I obowiązkowo ładne badyle, co by było na czym zawiesić :) .

A niedługo relacja z tworzenia pomponów. Na razie 1:0 dla bibuły :) .

niewymiarowo

kwi 05

Jeśli ktoś z Waszych bliskich (lub Wy sami) nosi buty w rozmiarze 47+, zapewne zetknęliście się z pewnym „fenomenem”…

To, że wybór dużych butów jest niewielki, jest zrozumiałe – niski popyt, mała podaż. Fenomen dużych butów polega jednak na czymś zupełnie innym. Mianowicie – wiedząc, że dana marka ma w swoim asortymencie również duże rozmiary, to, chcąc je zidentyfikować w sklepie, nie musimy wcale patrzeć na podeszwy, metki czy napisy na pudełkach – wystarczy wskazać 3 najstraszliwsze, najbardziej absurdalne, absolutnie najbrzydsze modele w całym sklepie. To będą właśnie one.

Gorzej, gdy w parze z dużą stopą idzie też wzrost. Wtedy cały problem może przenieść się też na kwestie urządzania wnętrz…

Gdy rok temu kupiliśmy mieszkanie, zdecydowaliśmy, że sypialnię na początku potraktujemy po macoszemu – tzn. zasiedlimy rzeczami zastaną szafę a kupimy tylko materac. I super. Mamy materac, piękny i wygodny. Długi na 220cm. Tylko że teraz, gdy przyszedł czas na zakup łóżka, towarzyszy nam to, znane już ze sklepów obuwniczych, uczucie – rozpaczy mieszanej z niedowierzaniem. Okazuje się bowiem, że wśród łóżek dedykowanych niestandardowym rozmiarom materaców, królują nagłówki z lat 90-tych, niebejcowana sosna z ośrodków wypoczynkowych, tudzież fikuśne zdobienia.

Jakie łóżko bym chciała? Bardzo podoba mi się np. ten model z Almi Decor:

Tymczasem, po przeprowadzeniu selekcji negatywnej, najlepsze, co udało mi się znaleźć, to:


Łóżko z Vox, proste i niedrogie. I zupełnie nietrafiony kolor.


Bianco Duo – jest nieźle, choć drogo, jak na tak sporą odległość od ideału.


SETI niskie – miła cena, wybór kolorów. Do tego nóżki-koszmarki i przedpotopowy zagłówek.

Na liście rezerwowej umieściłabym jeszcze kilka łóżek ze strony sypialnia.net (modele Paula, Letycja lub tapicerowane M&K foam). I to by było na tyle. Może macie za sobą podobne poszukiwania?

LINKwithlove